Kolekcjonowanie jako hobby i zabezpieczenie emerytalne :)

Zaczęło się niewinnie od  kilku płyt z muzyka poważną, bakcyl się rozwijał i doszły następne pozycje. A przełom  wydarzył się pewnego  wieczoru kiedy znalazłem na aukcji bardzo daleko od domu przysłowiowy „patefon” bardzo dobrej jakości  (z dużą ilością płyt winylowych )  Akcja z wyjazdem i rozpakowaniem to cała noc i kawałek dnia. Przyjemność słuchania i zbierania.  Nie wspomnę o innym aspekcie w naszej straszącej rzeczywistości – jaką  jest inwestycja. Co o tym myślicie?

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Gadu-Gadu Live
  • RSS
  • Śledzik
  • Webnews.de
  • del.icio.us
  • Print